Na reszelskim zamku po raz kolejny zapłonął stos Barbary Zdunk. W tym roku zmieniono jednak sposób patrzenia na bohaterkę. Tym razem spojrzano na tę postać, nie jak dotychczas na czarownicę lecz na nieszczęśliwie zakochaną kobietę.
W formie muzycznej zaprezentowano opowieść o nieszczęśliwej miłości Barbary Zdunk i Jakuba Austera, która przerodziła się w dramat, wynikiem którego był pożar całego miasta. O wzniecenie ognia obwiniono, a następnie skazano Barbarę. Kobietę uznano za czarownicę i spalono na stosie.

 

Tegoroczne widowisko było wynikiem cyklu warsztatów muzycznych i teatralnych realizowanych od kilku lat w Miejskim Ośrodku Kultury, których wspólnym mianownikiem jest najsłynniejsza reszelska czarownica – Barbara Zdunk. W inscenizacji wzięli udział: dzieci, młodzież i dorośli mieszkańcy Reszla, przy wsparciu Stowarzyszenia Re-Akcja i Fundacji PozytywArt.
Opowieść poprzedzona była gra uliczną. W ramach ,,Reszelskiego Dnia Czarownic” na terenie miasta odbyła się druga edycja tego przedsięwzięcia. O nagrodę główną - ,,weekend na reszelskim Zamku” ufundowaną przez Hotel Zamek Reszek, walczyło 9 zespołów. Każda z drużyn miała do wypełnienia kilka określonych zadań. Jednym z takich zadań było np. wykonanie miotełki z materiałów dostarczonych przez czarownice.
Na trasie gry, na uczestników oczekiwały postacie w strojach wskazówek epoki udzielające wskazówek i wytyczające nowe zadania do wykonania. Na pokonanie całej trasy i zebranie wszystkich punktów ,,gracze” potrzebowali około 1 godziny. Jednak zwycięska drużyna, w składzie: Katarzyna Pieniak, Magdalena Stachelek i Jarosław Bohno pokonała ten odcinek zdobywając komplet punktów w czasie 32 minut.

Galeria foto: